Gazeta Warszawska - nr 33/1933


Z pogranicza pruskiego
(od własn. koresp. "Gazety Warszawskiej")

Grajewo, w styczniu.
   W grudniu „Gazeta Warszawska” umieściła korespondencję z Grajewa pod tytułem „Kompromitacja policji w Grajewie”. Po upływie miesiąca ukazało się sprostowanie naczelnika wydziału bezpieczeństwa publicznego, z którego wynikałoby, że aresztowanie kilku mieszkańców Grajewa nastąpiło pod zarzutem opilstwa, że świadek żyd Hilary sam zgłosił się na posterunek policji, że tenże Hilary podpisał pod groźbą oświadczenie, prostujące jego zeznania w policji.
   Tymczasem w rzeczywistości: 1) osoby aresztowane nie były w stanie nietrzeźwym, na co są liczni świadkowie, a sprawa na żądanie tych osób jest w toku i została skierowana do sądu; 2) oskarżeni byli trzymani w areszcie od 25 listopada i dopiero 27 listopada po skuciu w kajdany zostali zaprowadzeni do komendy policji; 3) Lejba Hilary nie zgłosił się sam na posterunek policji, a został wezwany przez wywiadowcę Kuleszę; 4) pismo do prokuratora sądu okręgowego zostało podpisane przez Lejbę Hilarego w kancelarii notarjusza, nie mogło więc być mowy o groźbach pobicia i przymusie. Tyle co do oświetlenia powyższego sprostowania województwa.
   Że była kompromitacja policji w Grajewie, świadczy o tem fakt, że po ogłoszeniu korespondencji z Grajewa było przeprowadzone dochodzenie, a komendant powiatowy Żurawicz został przeniesiony z Grajewa.
   Z ostatnich wydarzeń w naszem miasteczku należy zanotować niefortunny występ P. P. S. Frakcji Rewolucyjnej w dn. 22 stycznia. Na wiec zwołany przez to stronnictwo przybył z Warszawy tow. Zwoliński. Wiec miał odbyć się w świetlicy Strzelca; zebrało się około 200 osób.
   Tow. Zwoliński zaczął swoje przemówienie mniej więcej w sposób następujący: „ Dzisiaj mamy Polskę ludową, a zawdzięczamy ją nie cudom i ks. Skorupce, który mając interes swego brzucha na względzie… i t. d.”.
   Publiczność oburzona treścią przemówienia zaczęła wznosić wrogie okrzyki przeciwko mówcy i sanacji. Publiczność nie pozwoliła dalej przemawiać tow. Zwolińskiemu, który pod ochroną policji przy okrzykach „precz z sanacją” i t. p. musiał opuścić salę.
   Zebranie zakończyło się żywiołową manifestacją na cześć Obozu Wielkiej Polski i Romana Dmowskiego. Jak widzimy „zetknięcie się” z terenem w Grajewie wypadło dla Frakcji Rewolucyjnej niepomyślnie.
[podpisano:] Mazur

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież