ks. Witold BalukiewiczWitold Balukiewicz

(1891-1971)

ksiądz, proboszcz grajewskiej parafii w latach 1947-1957

Urodził się 9 sierpnia 1891 r. w miejscowości Olita, powiat Troki, diecezja wileńska. Był synem Jan i Pelagii w Macewiczów. Od 1905 r. uczył się w Wilnie, a następnie – w Moskwie. Od 1908 r. był w Seminarium Duchownym w Sejnach. Dnia 19 maja 1914 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Następnie został wysłany do Nowogrodu. Pełnił w nim funkcję wikariusza. Przebywał tam w czasie działań zbrojnych pierwszej wojny światowej. Po przejściu przez Nowogród frontu rosyjsko-niemieckiego miasto uległo zniszczeniu. Witold Balukiewicz opuścił tę miejscowość i udał się do Homla na terenie wschodniej Białorusi. Został instruktorem i kapelanem Centralnego Komitetu Obywatelskiego na powiaty homelski i czernichowski. Członkowie tej organizacji zajmowali się prowadzeniem działalności dobroczynnej. Opiekowali się osobami, które ucierpiały, na skutek walk. W 1917 r. został powołany do pełnienia posługi kapelana w I Armii Rosyjskiej.

   W kraju znalazł się ponownie w lipcu 1918 r. Jeszcze w tym samym roku jesienią został wikariuszem w Teolinie w okolicach Łodzi. Przebywał tam do ustania walk z bolszewikami w 1920 r. Wówczas przybył do Łomży na wezwanie biskupa pomocniczego sejneńskiego Romualda Jałbrzykowskiego, przez którego został mianowany na stanowisko prokuratora seminarium duchownego. Jedną z najpilniejszych potrzeb było zorganizowanie siedziba niniejszej placówki oraz sprowadzenie urządzeń w celu jej wyposażenia. W 1921 r. na polecenie biskupa Jałbrzykowskiego Witold Balukiewicz udał się do Stanów Zjednoczonych. Wśród miejscowej Polonii zebrał fundusze potrzebne na urządzenie Seminarium Duchownego. Uchodził za poliglotę i sprawnego administratora. W listopadzie 1922 r. ponownie pełnił funkcję prokuratora tej placówki.
   Następnie na własną prośbę objął funkcję proboszcza w Wiżajnach. Pełnił tam posługę w latach 1922-1933. Wiżajny znajdowały się blisko granicy z Niemcami i Litwą. Ludność okoliczna składała się z różnych grup etnicznych i religijnych, co utrudniało pracę. Ksiądz Witold Balukiewicz doprowadził do odbudowy kościoła w Wiżajnach, zniszczonego podczas I wojny światowej. Wyposażył też świątynię w ołtarze i organy, wzniósł dom parafialny, do którego dołożył się. Przyczynił się też do założenia organizacji społecznych o charakterze katolickim zarówno na terenie własnej parafii, jak i w ościennych. W latach 1933-1947 był proboszczem parafii Raczki. W międzyczasie w 1938 r. został mianowany prodziekanem dekanatu suwalskiego. Jego zasługą było dobudowanie bocznych na kościoła w Raczkach. Od 1939 r. był członkiem Stronnictwa Narodowego.
   W 1945 r. został kanonikiem kapituły kolegiackiej sejneńskiej. Wspierał podziemie antykomunistyczne. Od 15 kwietnia 1947 r. do 1957 r. pełnił posługę kapłańską w Grajewie. Najpierw sprawował funkcję proboszcza, a od maja 1947 r. – dziekana grajewskiego. Na początku swojego pobytu naszym mieście przeprowadził misje w celu ożywienia wiary i przywrócenia ładu moralnego po wydarzeniach drugiej wojny świtowej i okupacji. Na jego zaproszenie na teren parafii Grajewo przybyli misjonarze, księża Jan Trochim i Stanisław Zdanowicz. Misje trwały od 5 do 12 września 1948 r. Wywarły one wpływ na praktyki religijne Grajewian. Dziekan Balukiewicz zaprosił również wikariuszy. mieli oni za zadanie zapewnić posługę duszpasterską i naukę religii wśród uczniów miejscowych szkół. Z powodu dużych odległości od kościoła zorganizował kaplice dojazdowe z punktami katechetycznymi. Przysłużyły się one w czasie stalinowskiej walki z Kościołem katolickim w Polsce. Pod nadzorem księdza Balukiewicza przeprowadzono również prace materialne. Opiekował się grajewskim przedszkolem stowarzyszenia „Caritas”.
   Ówczesne władze państwowe wielokrotnie oskarżały go o prowadzenie działalności godzącej w ustrój Polski Ludowej. Ksiądz Balukiewicz podczas pełnienia posługi kapłańskiej w parafii Grajewo nie ujawnił swojej działalności antykomunistycznej. Był inwigilowany przez funkcjonariuszy Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Grajewie. Bardzo często wypowiadał się na tematy polityczne: „Polski takiej, jaka jest obecnie, naród nie powinien uznać, a nam potrzebny jest obecnie senat”. Dnia 16 marca 1947 r. wezwał wszystkich wiernych do spowiedzi, by „odstąpić od szatana spod czerwonej chorągwi, który doprowadza ludzi do zguby”. Dnia 25 marca powiedział, że jest to ostatnia chwila na dokonanie wyboru: pójść pod czerwony sztandar (szatan nie jest głupi i nawet ma pomocników w kościele), albo pod krzyż Chrystusa. Podczas głoszenia homilii wypowiadał się przeciwko Rządowi Jedności Narodowej. Podczas wyborów w 1947 r. w obwodzie Nr 25 szczuczyńskim mówił, aby głosować za takim rządem, jaki był do 1939 roku. Miał przy tym twierdzić, że „obecnie Polaków wyrzucają z Rosji, a w Polsce siedzą Sowieci i rządzą tak, jak im się podoba”. Powiedział też, by Rosja oddała nasze ziemie wschodnie i by poszli tam, skąd przybyli. Zniechęcał uczniów do członkostwa w PPR i głosił, że trzeba ratować człowieka od marksizmu. Dnia 4 października 1947 r. dwóm funkcjonariuszom UB powiedział, że wierni muszę w święta wozić węgiel i drzewo zamiast uczestniczyć w mszach. Wiele osób skarżyło się mu, że nie przyjęto ich do pracy, ponieważ odmówili wstąpienia do partii. Wypowiadał się też przeciw współzawodnictwu pracy. Nawoływał, by wierni nie odstępowali od chrześcijaństwa mimo tego, „że prasa pogańska zatruwa nam chrześcijanom życie”. Spotykał się z aktami prowokacji, o czym skrzętnie notowała bezpieka. Jego nieugięta postawa wpłynęła na innych duchownych, którzy nie przystąpili od O.K.K. („księży patriotów”). Był przeciwny ślubom cywilnym. Dnia 5 czerwca 1949 roku, podczas obchodów Święta Ludowego, przedłużył nabożeństwo, aby wierni nie brali udziałów w uroczystościach, organizowanych przez administrację państwową. Podczas kazania skrytykował współzawodnictwo pracy, ponieważ nie daje ono ani dobrobytu ani wolności. W związku z dekretem z 5 sierpnia 1949 roku o rejestracji organizacji i stowarzyszeń religijnych w gmachu starostwa przeprowadzono rozmowę z nim i z 10 innymi księżmi. Przy okazji pytano go o stanowisko w sprawie przejęcia władzy przez komunistów. Opowiedział się wówczas za nie ingerowaniem państwa w sprawy Kościoła. W 1950 r. odmówił podpisania Sztokholmskiego Apelu Pokoju. W 1951 r. wystawił głośniki na zewnątrz kościoła, ale usunął je dopiero po groźbie sankcji administracyjnych. Jego akta personalne znajdowały się nie tylko w archiwach UB, ale też Komitetu Wojewódzkiego PZPR. W latach 1955-1964 był rozpracowywany przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa oraz Komendy Powiatowej Milicji Obywatelskiej w Grajewie i w Suwałkach.
   W 1949 r. biskup łomżyński Czesław Falkowski mianował go członkiem Rady Architektonicznej. W 1949 r. za pośrednictwem prymasa Stefana Wyszyńskiego biskup wystarał się u Papieża Piusa XII o nominację na stanowisko Prepozyta Kapituły Kolegiackiej Sejneńskiej. W 1957 r. biskup Falkowski mianował księdza Balukiewicza proboszczem parafii św. Aleksandra w Suwałkach. W 1958 r. został też delegatem biskupa do spraw kontaktu w Inspektorem Oświaty w Suwałkach w kwestii religii. W 1959 r. został spowiednikiem zwyczajnym sióstr kongregacji św. Teresy. W świątyni suwalskiej dobudował wieże. Doprowadził też do modernizacji i ozdobienia kościoła św. Aleksandra.
   W 1964 r. obchodził półwiecze kapłaństwa. Wówczas prezentował postawę mniej radykalną wobec władz świeckich. Zrzekł się wówczas probostwa w suwalskiej parafii ze względu na wiek i stan zdrowia. Biskup rezygnację przyjął 5 maja 1965 r. Ksiądz Witold Balukiewicz zmarł w Suwałkach 23 października 1971 r. Nabożeństwo żałobne odprawiono 26 października 1971 r., a ciało pochowano w Wiżajnach. W pogrzebie wzięło udział 80 księży i tysiące wiernych.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież