Ludwik de Fleury

(1828-1909)

własciciel majątku Kępa n/Biebrzą


   Urodził się 03.09.1828 w Ruffec w środkowej Francji, syn Jana Edwarda i Katarzyny Coyteux du Portal, prawnik, ziemianin, hodowca koni, archeolog amator, malarz, fotograf, kolekcjoner sztuki, członek Francuskiego Stowarzyszenia Rozwoju Nauk, właściciel majątku Kępa nad Biebrzą.
   Niewiele wiadomo o okolicznościach jego przyjazdu do Polski. W 1850 roku pojął za żonę pannę Joannę Potocką. Oto w jaki sposób uroczystość zaślubin przedstawił Kurier Warszawski „1 października w wspaniałym kościele XX Misjonarzy w Tykocinie, odbył się obrzęd zaślubin Hrabianki Joanny Potockiej, Córki JW. Hrabi Potockiego, i Małżonki Jego z domu Hrabiów de Lusingnan z Hrabią Ludwikiem de Fleury z Poitiers. Mieszkańcy miasta pragnąc dać dowód życzliwości i przywiązania do Rodziny Dziedziców Tykocina wychodzącym z Świątyni Pańskiej Nowożeńcom, chleb, sól i wino w ofierze złożyli.”
   W czasie powstania styczniowego dobra Fleurów zostały obłożone przez Murawiewa wysokim sekwestrem. Właściciele odmówili zapłaty. Jednak w obawie przed aresztowaniem, w sierpniu 1863 roku wyjechali na pewien czas za granicę. Majątek w odwecie został zdewastowany i złupiony.
   Podczas pobytu we Francji, rodzinę de Fleury spotkał przykry incydent. Cenne pamiątki będące w rodzinie Branickich i Potockich od wielu pokoleń m.in. szklana czara z nalewką po Stefanie Czarnieckim i szarfa księcia Józefa Poniatowskiego zostały „przyaresztowane” za długi i sprzedane przez niejakiego Chrzanowskiego.
   Za swoją hardość wobec Murawiewa, po powrocie zza zagranicy Ludwik de Fleury był przesłuchiwany, a nawet na krótko osadzony w więzieniu.
   Po śmierci pierwszej żony, która zmarła 14.02.1870 r. w Tykocinie, zawarł 14.08.1870 roku w kościele św. Antoniego w Warszawie związek małżeński z 17-letnią Jadwigą Moniuszko i osiadł z młodą żoną w Szelągówce. W 1876 r. dokonano podziału spadku po Joannie z Potockich de Fleury. Ludwik otrzymał jedną siódmą część dochodów z dóbr Zakątkowskich i Kępę Giełczyńską. Powierzchnia majątku (według danych z 1886 roku) wynosiła 757 ha. Osobliwa była jego struktura rolna, bo aż 623 ha stanowiły łąki i pastwiska, 65 ha lasy, 63 nieużytki a tylko 7 ha zajmowały grunta orne i siedlisko dworskie. Prawdopodobnie wtedy nowy właściciel zlecił rozbudowę dworu o charakterystyczne wieżyczki, które miały nadawać mu charakter francuskiego château.
   Tu Ludwik de Fleury zajął się amatorsko archeologią. Wpływ na to bez wątpienia miał Zygmunt Gloger, archeolog i etnograf, który był jego częstym gościem. Swoje zbiory właściciel Kępy eksponował w urządzonym w dworze małym muzeum, które szybko zapełniło się przede wszystkim różnymi rodzajami narzędzi krzemiennych. Oto w jaki sposób początki tej „ placówki” opisał w 1878 roku korespondent Gazety Warszawskiej: „Oto miejscowość Kępa Giełczyńska położona w guberni grodzieńskiej, powiecie białostockim, przy ujściu Biebrzy do Narwi zwróciła na siebie uwagę tak p. Glogera jak i właściciela gruntu hr. Fleury. Panowie ci zaczęli szukać i przekonali się, że na piaszczystem wzgórzu gdzie wśród żyznych łąk i nizin stoją dziś budowle dworskie, znajdowała się stacja krzemienna, a musiała być to znamienita budowla swego czasu. Prawie w każdej garści piasku wziętej na drodze do dworu, znaleziono strzałki, szczątki narzędzi i okrzoski przy obrabianiu krzemienia na narzędzia powstałe. Niektóre strzałki czyli bełty (…) są tak przedziwnej roboty, że mogłyby być ozdobą najsławniejszych zbiorów zagranicznych.(…). Wśród nukleusów i rozmaitych skrobaczków, grotów, nożyków, kolców, łopatek, wiórów (…) jest także jedna siekierka szlifowana i kawałki innych. Wśród tych wszystkich narzędzi króluje piłka z czerwonego krzemienia. Jest tak piękna, że nie używano jej do niczego twardego, bo powstałby niewątpliwie ślad użytku, co w tym kruchym krzemieniu bardzo łatwo. Za to ceramika ówczesnych mieszkańców Kępy została w kolebce, jak tego dowodzą czerepy grubych naczyń z gliny i tłuczonego granitu, znalezione bądź razem z krzemieniem, bądź w głębi ziemi przy kopaniu dołów na dziedzińcu. Obok zabytków krzemiennych znalazł się bronz w małej ilości . Hrabia de Fleury tworzy w swoim ustroniu rodzaj małego muzeum, które będzie z tego powodu ciekawe, że na gruncie starożytnej osady obejmie wszystko, co się po jej mieszkańcach zostało.” W muzeum wystawionych było ponadto szereg eksponatów należących niegdyś do Branickich i Potockich. Wymienić tu należy kuszę, dawną własność kasztelana Poniatowskiego, ojca króla Stanisława, niezwykle ciekawą 8-o tomową Teologię arcybiskupa florenckiego Antoniego z 1478 roku w oprawie z desek dębowych, portrety hetmana Klemensa Branickiego i Izabeli z Poniatowskich Branickiej, Biblię z XV wieku, listy i przywileje króla Augusta, korespondencję Marii Kazimiery i inne.
   Wspólne zainteresowania Glogera i de Fleury zaowocowały zorganizowanym 6.08.1879 roku spławie Biebrzą, połączonym z poszukiwaniami archeologicznymi. Głównym organizatorem i jednym z kilku uczestników kilkudniowej wycieczki był hrabia. „Starożytnicy” oznaczyli po drodze kilka „stacji krzemiennych”, zbierając przy tym kilkaset okazów zabytków archeologicznych. W czasie jej trwania, podróżników spotkało wiele przygód, które barwnie i z humorem opisał Gloger w książce „Dolinami rzek”.
   Ludwik de Fleury prowadził liczne badania m.in. na leżącym niedaleko jego dworu grodzisku w Samborach. Około 1889 penetrował grodzisko w Wiźnie, gdzie znalazł skorupy, groty do dzid, resztki średniowiecznej kuszy, a także monety rzymskie. Wyniki poszukiwań przedstawił w referacie wygłoszonym w 1890 na VIII Zjeździe Archeologicznym w Moskwie. Kilkadziesiąt eksponatów z jego kolekcji wzbogaciło zorganizowaną wówczas wystawę. Ludwik de Fleury zasiadł w Radzie Zjazdu jako delegat zagraniczny. W 1892 roku rozkopał, uważając je za jaćwieskie, kilka wczesnośredniowiecznych cmentarzysk z grobami w obstawach kamiennych w okolicach Rostek i Kokoszek. Poczynił wiele trafnych obserwacji dotyczących zawartości jam grobowych. Zebrał ponadto informacje o obiektach podobnego rodzaju w Janczewie, Karwowie i Rusi. Efekty poszukiwań zaprezentował w 1893 roku w referatach na IX Zjedzie Archeologicznym w Wilnie „O mogiłach Jadźwingów”, „O neolitycznej stacji na Kępie” – „gdzie przedstawił dobyte stamtąd liczne okazy narzędzi krzemiennych różnych typów (…) doskonale uklasyfikowane na tablicy (…) dowodząc przy tym, że w miejscu tym była także pracownia narzędzi krzemiennych”. Szczególnie ciepło przyjęty został referat „O kościele św. Michała w Łomży”, gdzie poza historią świątyni de Fleury zaprezentował słuchaczom wykonane przez siebie fotografie portretów fundatorów i starostów łomżyńskich z XVII i XVIII wieku namalowane na ołowianych blachach. W 1898 roku część eksponatów właściciel Kępy zaprezentował na wystawie w Łomży zorganizowanej przez okolicznych zbieraczy.
   Ludwik de Fleury prowadził ożywioną korespondencję z Moskiewskim Towarzystwem Archeologicznym, jak również z Cesarską Komisją Archeologiczną w Petersburgu, do której zwracał się w sprawie uzyskiwania pozwoleń na badania terenowe. W archiwach Komisji zachowała się jego obszerna korespondencja.
   Hrabia de Fleury posiadał ponadto dużą kolekcję obrazów. Był m.in. pierwszym właścicielem jednego z bardziej znanych płócien Jana Matejki „Kochanowski nad zwłokami Urszulki”, który nabył w 1862 roku. Dzieło wysłane na Wystawę Powszechną w 1867 roku do Paryża zostało przywłaszczone przez „Teofila P. mającego jakieś pretensje pieniężne do dóbr Boćki, w których ojciec jego był urzędnikiem”. Sprawa zakończyła się procesem i wyrokiem sądowym korzystnym dla de Fleury. Obraz ostatecznie jednak nigdy nie powrócił do prawowitego właściciela i obecnie uważany jest za zaginiony.
   Inteligentny, towarzyski, oczytany, o dużym poczuciu humoru, Ludwik de Fleury i jego muzycznie utalentowana żona Jadwiga prowadzili otwarty dom. W dworze bywali.m.in. wspomniany już Zygmunt Gloger, etnograf, archeolog, Michał Federowski, badacz folkloru Białorusi, autor monumentalnego dzieła Lud Białoruski, historyk i pisarz Kazimierz Waliszewski i wielu innych. W 1884 roku wakacje w Kępie spędziły Maria i Helena Skłodowskie, barwnie opisane przez tą ostatnią.
   Zapał i poświęcenie dla zainteresowań „starożytnościami” nie szło w parze rozsądne gospodarowanie w posiadanych dobrach. Wskutek złego zarządzania, majątek Kępa został po 1898 roku zlicytowany, a były już właściciel przeniósł się na krótko do Białegostoku. Rozgoryczony i przygnieciony kłopotami finansowymi wyjechał ostatecznie do Francji. Zmarł w Cerier w 1909 roku i pochowany został w rodzinnym grobowcu na miejscowym cmentarzu, obok zmarłego w 1895 roku ojca. Jego druga żona, Jadwiga z Moniuszków de Fleury, córka Konstantego Moniuszko i Izabelli Otto zmarła 4 stycznia 1920 roku i spoczęła na cmentarzu w Starachowicach.
   Bogata kolekcja narzędzi krzemiennych – efekt blisko 30-letnich poszukiwań trafiła do Ermitażu w Sankt Petersburgu, gdzie znajduje się do dzisiaj.
   Mieszkańcy Wierciszewa wspominają, że dwór stał w otoczeniu pięknego ogrodu z dużą ilością kwiatów i znajdującym się nieco dalej parku. Zachował się ponadto przekaz o „dziedzicu ”, który przyjechał tu z „wielkimi kuframi”. Bankructwo właściciela i licytację Kępy miejscowi tłumaczą kilkoma mokrymi latami, które dramatycznie obniżyły zyski ze sprzedaży siana. Ciekawa jest również opowieść jednej z mieszkanek Wierciszewa o ukazującym się na podworskim siedlisku duchu pierwszej żony hrabiego.

Bibliografia:
- Krzysztof Burek, „Starożytnicy i archeolodzy”. Olsztyn1977.
- Ferdynand Czaplicki, „Moskiewskie na Litwie rządy 1863-1869”. /„Sprawa pana de Fleury” str. 311- 321/.
- Zygmunt Gloger, „Zbiór Wiadomości do Antropologii Krajowej” t. VI / 1882.
- Zygmunt Gloger, „Dolinami rzek”. Warszawa 1903.
- Teresa Komorowska, „Gloger. Opowieść biograficzna”. Warszawa 1985.
- Elżbieta Kowalczyk – Heyman, „Cmentarzysko w Jedwabnem, czyli o tym jak nie należy korzystać ze źródeł i opracowań z drugiej ręki” [w:] Rocznik Mazowiecki 19/2007.
- Antoni Łada, „Pierwsza Wystawa Archeologiczna w Łomży” [w:] „Tygodnik Ilustrowany” nr 37, 39/1898 (tu m.in. wykaz eksponatów przekazanych na wystawę przez Ludwika de Fleury).
- Józef Maroszek, „Maria Skłodowska- Curie na Podlasiu” [w:] http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100912/ALBUMB/362614257
- Jerzy Rudnicki, „Kępa Giełczyńska” [w:] „Zabytki ziemi łomżyńskiej” T.III Rajgród 2005 /tu: liczne błędy powtarzane za Heleną Szalay./
- Helena Szalayowa ze Skłodowskich, „Wspomnienia moje”. BN Sygn. IV.6410. /Ciekawe wspomnienia m.in. o pobycie sióstr Skłodowskich w Kępie. Jednak wydaje się, że niektóre informacje podane przez autorkę mają charakter plotki m.in. to, że Ludwik de Fleury przybył do Polski w charakterze korepetytora oraz, że w chwili ślubu Joanna Potocka miała „ pół wieku”/.
- Susan Quinn, „Życie Marii Curie”. Warszawa 1997.
- Kazimierz Waliszewski, „Kilka wspomnień ze świeżej wycieczki nad Niemen, Narew i Biebrzę”. [w:] „Niwa” z. 136/1880.
- Marek Waśkiel, „Ludwik de Fleury lekarz i archeolog.” [w:] ”Dyskusja. Kwartalnik Wojewódzkiego Domu Kultury w Białymstoku” 1/1990. /Tu informacja, że Ludwik de Fleury ukończył medycynę. Autor artykułu pomylił jednak Ludwika de Fleury ze zmarłym w 1872 roku Ludwikiem Fleury lekarzem francuskim, autorem Wykładów Higieny w szkole Lekarskiej w Paryżu, członkiem honorowym Towarzystwa Anatomicznego w Paryżu./
- Gazeta Warszawska 207/1878 /Opis wspólnych - Glogera i de Fleury poszukiwań na Kępie/.
- Komisja do Badania Historii Sztuki w Polsce. TVIII ( 1912) str. CLXXXII /krótka informacja o zajęciu we Francji - za długi pamiątek Potockich. /.
- Gazeta Warszawska 212/1893 /inf. O zjeździe archeologicznym w Wilnie/.
- Kraj 44/1893, /inf. o zakupie obrazu „Kochanowski nad zwłokami Urszulki ” przez Joannę hr. de Fleury i dalsze losy płótna./
- Kurier Warszawski 293/1850 /informacja o ślubie Ludwika de Fleury z Joanną Potocką/.
- Kurier Warszawski 293/1856 /nekrolog Antoniny Potockiej, matki Joanny/.
- Kurier Warszawski 305/1861. /ogłoszenie o sprzedaży na pniu kilkudziesięciu tysięcy drzew z lasów majątku Szelągówka podpisane przez de Fleury/.
- Kurier Warszawski 179/1863 /informacja o wyjeździe Ludwika Fleury koleją do Francji/.
- Gazeta Warszawska 64/1870 /krótka informacja o śmierci Joanny Potockiej. Bez daty dziennej/.
- Kurier Warszawski 178/1870 /inf. o ślubie Ludwika de Fleury z Jadwigą Moniuszko/.
- Wiadomości Numizmatyczno - Archeologiczne 4/1893 /IX Zjazd Archeologiczny w Wilnie/.
- Wszystko o Matejce [w:] http://wszystkoojaniematejce.blogspot.com/p/obrazy-zaginione.html
- Informacja o grobie Jadwigi de Fleury z d. Moniuszko. Dokładne daty urodzin i śmierci. /opr. Jerzy Kowalczyk/. www.powstanie1863.muzeumhistoriikielc.pl
- GeneaNet http://gw.geneanet.org/pierfit?lang=fr;p=edwige;n=moniuszko /imiona rodziców Jadwigi Moniuszko/
- GeneaNet http://gw.geneanet.org/pierfit?lang=fr;p=louis+eugene;n=de+fleury /dokładna data urodzin Ludwika de Fleury /.
- www.katalogszlachty.com
- www.geneteka.genalodzy.pl

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież