niedzwiecki tadeuszTadeusz Niedźwiecki

(1925-2021)

sybirak, uczestnik bitwy pod Monte Cassino

   Urodził się 1 stycznia 1925 r. w Grajewie jako syn Władysława i Aleksandry z domu Remfeld. Ojciec jego był uczestnikiem wojny polsko-bolszewickiej, który po krótkim epizodzie powojen-nej służby policji ochrony granicy polsko-litewskiej powrócił do Grajewa, gdzie zajmował się masarstwem. W momencie wybuchu II wojny światowej w 1939 r. rodzina mieszkająca na ul. Wiktorowej liczyła już 10 osób: dziadek Stanisław, wzmiankowani już rodzicami i szóstka dzieci.

W marcu 1940 r. NKWD aresztowało ojca, zaś 14 kwietnia 1940 r. cała pozostała rodzina została wywieziona na Syberię. Po miesięcznej podróży w bydlęcych wagonach transport dotarł do Kazachstanu. Tadeusz Niedźwiecki z racji wieku podlegał już obowiązkowi pracy, miał jed-nak szczęście i na przełomie 1940/41 roku został skierowany na kurs traktorzystów. Po agresji Niemiec na Związek Radziecki i podpisaniu układu Sikorski-Majski zaciągnął się wiosną 1942 r. do powstającej na terenie ZSRR Armii Polskiej. Wraz z nią wiosną 1942 r. został przetransportowany na tereny Bliskiego Wschodu. Ukończony na Syberii kurs traktorzystów okazał się nie-zwykle przydatny i spowodował, ze Pan Tadeusz otrzymał przydział kierowcy. Po właściwym, intensywnym przeszkoleniu w szeregach Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich na tere-nach Palestyny i Iraku w końcu 1943 r. wraz z pozostałymi siłami II Korpusu Polskiego został przez Egipt, a następnie drogą morską przerzucony na terytorium Półwyspu Apenińskiego. Wio-sną 1944 r. wraz ze swoim macierzystym oddziałem został skierowany pod Monte Cassino. Cały czas pełnił funkcje kierowcy, dostarczającego zaopatrzenie niebezpiecznymi górskimi ścieżkami do wysuniętych polskich pozycji, niejednokrotnie pod ostrzałem wroga. Po zdobyciu wzgórza Monte Cassino pełnił służbę na szlaku wzdłuż Adriatyku od Monte Cassino przez Anconę do Bolonii, która została zdobyta w kwietniu 1945 r. W tym czasie dowiedział się o dalszych losach pozostawionej w Kazachstanie rodziny, na szczęście większości rodzeństwa udało się wydostać z ZSRR i trafiła do Nowej Zelandii. Po zakończeniu bezpośrednich działań bojowych kontynuował naukę na poziomie gimnazjum, którą zakończył pozytywnym zdaniem egzaminów tzw. „małej matury” w lutym 1946 r. W sierpniu 1946 r. w związku z procesem rozwiązywania jednostek polskich trafił na terytorium Wielkiej Brytanii. To tu w końcu 1946 r. dotarła do niego wiadomość, że poza młodszym rodzeństwem, które trafiło do Nowej Zelandii syberyjską zsyłkę przeżyły tez mama i najstarsza siostra, którym udało się powrócić do macierzystego Grajewa. Poczucie odpowiedzialności za rodzinę spowodowało, iż podjął decyzję o powrocie do kraju, co nastąpiło w początkach czerwca 1947 r. Jak wspominał po latach decyzja powrotu do Polski, w której panował socjalistyczny ustrój, była jego największym rozczarowaniem – mimo to nie poddał się i założył szczęśliwą rodzinę. Dopiero po zmianie ustroju na przełomie lat osiemdzie-siątych i dziewięćdziesiątych zdecydował się szerzej przekazać swoje wspomnienia, co zaowo-cowało spisaniem w 1992 r. wspomnień pt. „pozostały ślady dawnych dni...”, które ukazały się drukiem w 2008 r. w serii „Wspomnienia grajewian”. W ostatnich latach chętnie też dzielił się swoimi przeżyciami z grajewską młodzieżą. Zmarł 31 maja 2021 r.

Komentarze   

+3 #1 Janina 2021-07-01 18:10
Bardzo dziękuję autorowi artykułu. Osoba, której wspomnienia dotyczą, to mój Tata. Człowiek, który pozostanie w naszej pamięci jako dobry Człowiek, Polak duszą i sercem, a przede wszystkim kochający Ojciec, który nauczył nas szacunku do ludzi, pokazał co znaczy patriotyzm i wskazał na wartości jakie niesie Rodzina. Część Jego pamięci!
Cytować