Grajewski Radioklub - czy ktoś go jeszcze pamięta?


   Może znajdzie sie nas więcej członków radioklubu. To było wspaniałe okno na świat w tamtych latach, szczególnie jak z najdalszych zakątkow świata przychodziły potwierdzenia nawiązania łączności, tzw QSL /były w formie pocztówek/. Instruktorem był pan Barycz.
   W sąsiednim pomieszczeniu była modelarnia samolotowa, z dużymi sukcesami w kraju, między innymi dzięki takim instruktorom jak śp. Bogdan Orzechowski. Oba kluby mieściły się na poddaszu Domu Parafialnego przy ul. Kopernika.

Adam Obiedziński

Bunkry koło Świdrów

Przygraniczny rekonesans

W służbie pogranicza

Jadąc drogą krajową nr 58, ze Szczuczyna w kierunku m. Biała Piska pow. Pisz, po 3 km przejeżdżamy przez wieś Chojnowo. Dwa km dalej, a 600 m za Czarnówkiem, po prawej stronie, znajdują się zachowane fundamenty i schodki, dawnej Strażnicy Granicznej w Czarnówku, która była otoczona owocowymi drzewami. W latach 1929-1935, jej komisarzem i rewidentem był Antoni Brzeski ze Szczuczyna (ojciec Sybiraczki Lidii A. Brzeskiej).

Stadion miejski w Grajewie


   Zbudowano go w latach 1931-1932, głównie dzięki staraniom pracowników starostwa i komendanta P.W.iW.F., według planu architekta powiatowego inż. Czajkowskiego. Popołudniami piłkarze, kibice i uczniowie wyrównywali teren pod boisko. Zadbano też o drenaż, czyli odpływ wody deszczowej. W wykopanych rowach umieszczono kamienie o różnych średnicach. Na to sypano ziemię, zwożoną z innych pól. Następnie powierzchnię zasiewano trawą. Rok później do istniejącej już płyty boiska dobudowano trybuny i strzelnicę. W budynku szatni przy stadionie zamieszkał bramkarz Bolesław Prejs, który pełnił równocześnie obowiązki dozorcy i konserwatora boiska i strzelnicy.

Kąpielisko nad rzeką Ełk

wspomina Janusz Lenkowski

   Z góry przyznaję, że nie znam dokładnej daty otwarcia kąpieliska nad rzeką Ełk w Grajewie, ale myślę, że było to pod koniec lat pięćdziesiątych, zacząłem tam bywać już jako 10-12 latek i przez cały czas nauki w liceum. Potem wyjechałem z Grajewa i nie mam już wiedzy o dalszych losach kąpieliska, zwanego wówczas potocznie „plażą”.
   Kiedy odwiedzając rodzinne strony w czasie urlopów przejeżdżam drogą do Rajgrodu i widzę w oddali szczątki plaży i rzekę, teraz dziwnie wąską i zarośniętą, wzruszenie ściska za serce.
   To tu upływało moje dzieciństwo i młodość. I wracają wspomnienia…

Ulica 11 Listopada

Swoją ulicę wspomina Alina Pachucka

   Historia jednej ulicy w Grajewie - tej dla mnie najważniejszej, bo tam się wychowałam, ale jest to ulica bardzo ważna dla naszego miasta, ma bogatą historię i jest najpiękniejsza. To ulica 11 Listopada Historia tej ulicy zaczyna się w 1927 roku, kiedy to Sejmik Szczuczyński jako właściciel gruntów wykupionych wcześniej notarialnie przekazał działki pracownikom Powiatu Szczuczyńskiego na zasadzie sprzedaży poprzez Bank dla Handlu i Przemysłu w Warszawie. Byli to:

Kiosk Maliszewskiego


   W latach sześćdziesiątych kiosk ten znajdował się na rogu Wojska Polskiego i placu Niepodległości (obecnie Rossman). Oczywiście nie był ten kiosk własnością pana Maliszewskiego, ale tak się mówiło. Kupowałem tam gazety dla ojca - Express Wieczorny i Białostocką, Programu telewizyjnego wtedy w czasopismach jeszcze nie było. Dla mnie ważniejszym artykułem był klej („Cement” lub "Uniwersalny") do klejenia papierowych modeli z „Małego Modelarza”. Obok kiosku był zakład szewski, gdzie za niewielką opłatą szewc przybijał do butów tzw. plastynki - element niezbędny do przymocowania łyżew „Junak”.
   We wspomnieniach Antoniego Czajkowskiego "Myśli przy fortepianie" na stronie 17 jest fragment opisujący położenie sklepów właśnie na rogu d. Białostockiej i d. placu 1 Maja. Niestety, umiejscowienie kiosku RUCH wg Antoniego nie pasuje do moich wspomnień. Może istnieją zdjęcia, które rozwiałyby wątpliwości? Pamiętam, że wejście do kiosku było od placu, a okno wychodziło na Białostocką.

(Krzysztof Borawski)