Głos Ziemi Białostockiej - nr 51/1930


Szczegóły krwawego napadu bandyckiego pod Kolnem

   W uzupełnieniu wczorajszych wiadomości o krwawym napadzie bandyckim na szosie Kolno – Grajewo otrzymujemy następujące informacje. Kierownik Szkoły powszechnej w Lachowie, Bronisław Skarczewski, pobrawszy w dn. 1 b. m. w Kolnie pieniądze na pobory personelu szkoły, wracał o godz. 15 m. 40 do Lachowa furmanką powożoną przez Rafaja Władysława. Wraz z nim jechały jego żona Marja i żona sekretarza gminnego, Marja Kaczyńska.
   Pomiędzy wsią Gromadzeń, a Kolnem w odległości zaledwie 1 i pół klm. od Kolna, dwaj nieznani osobnicy, idący szosą tuż przy furmance od chwili wyjazdu z Kolna, dobyli nagle rewolwery i zasypali jadących strzałami.
   Rażone kulami śmiertelnie Skarczewska i Kaczyńska spadły z wozu. Jeden z bandytów rzucił się na rannego w rękę Skarczewskiego, wyrwał mu tekę z bilonem zawierającym 700 zł., i zepchnął z wozu, poczem obydwaj bandyci wskoczyli na wóz i odjechali z miejsca napadu galopem. Po odjechaniu około 100 mtr. Wyprzęgli konie z wozu i rozpoczęli dalszą ucieczkę konno w kierunku granicy niemieckiej.
   Komendant P. P. powiatu kolneńskiego, dowiedziawszy się o napadzie, zaalarmował natychmiast Komendę Straży Granicznej, skutkiem czego wysłany patrol z placówki Kiełcze-Papki natknął się na bandytów na samej granicy. Bandyci zasypali strażników strzałami z broni automatycznej, wobec czego wywiązała się obustronna strzelanina, w której padło około 50 strzałów. Strzałami strażników został zabity koń pod jednym z bandytów i jeden z bandytów został ciężko ranny. Towarzysz jego jednak przeniósł rannego pod strzałami przez granicę i ostrzeliwując się nadal, już z terenu niemieckiego, bandyci zbiegli.
   Komendant P. P. skomunikował się z Komisarjatem policji niemieckiej w Dłutowie, który delegował do pomocy w pościgu za bandytami 4 strażników. Na odcinku Kiełcze-Sołtany (Prusy) pościg odnalazł ślady bandytów. W pobliżu wsi Kiełcze znaleziono zwłoki jednego z bandytów, którego towarzysz dobił, aby zyskać swobodę ucieczki. Osobistość zabitego dotychczas nieustalona. Ślady drugiego bandyty prowadzą w okoliczne lasy. Dalszy pościg trwa.