Echa Płockie i Łomżyńskie - nr 41/1903


Kościół w Grajewie.


   Kościół, którego wizerunek podajemy, jest trzecią z rzędu świątynią parafii grajewskiej, erygowanej już w piętnastym wieku (1479 r.)
   Opatrznościowym w tej sprawie dobroczyńcą okazał się Jan Deryatowicz z Białowieży , kuchmistrz honorowy biskupa płockiego (do 1744 r., w którym utworzoną została dyecezya sejneńska, parafia grajewska należała do dyecezyi płockiej).
   Możny ten pan, katolik głęboko wierzący, żywo się jął krzątać i starać o to, żeby jak najrychlej wznieść dom modlitwy i ku czci Bożej i pożytkowi duchownemu wiernych. W ciągu dwóch niespełna lat świątynia była wykończoną, nawet, choć skromnie, zaopatrzono ją w utensylia.
   Dziwnem  zrządzeniem Bożem, w obecnych czasach niemal cały ciężar budowania kościołów spada na maluczkich. Oni to chętnie grosz ostatni niosą na potrzeby Kościoła,  znacznie przewyższając możnych swą ofiarnością.  
   Kościół grajewski, przetrwawszy więcej niż dwieście lat, spłonął 1723 r., podczas pożaru, którego pastwą stało się całe miasteczko. Ale, przy bogactwie ówczesnych obywateli ziemskich, oraz przy dobrych chęciach, jakie w ogóle ożywiały czoło naszego narodu, nie było trudnem wznosić domy Boże.
   Duchem takim przejęty, ówczesny właściciel Grajewa, Wilczeski, tak gorąco wziął tę do serca, że po upływie dwóch lat, kościół drewniany (jak i pierwszy) pobudowany został jego własnemi środkami. I tę świątynię ten sam cios dotknął w 1879 r. Staraniem miejscowego proboszcza i parafian kościół odnowiono, ale, niestety! Nieostrożność, czy złość ludzka, znów przyczyniły się do spalenia kościoła.
   Parafianie, pozbawienie tym sposobem domu modlitwy, rączo się wzięli do wymurowania nowej świątyni. Przodował w tej sprawie ś. p. ks. Karol Wyrzykowski. Dzięki jego energii, wspieranej pomocą parafian, wcześniej, niż z początku przewidywano, bo już w r. 1882, wprowadzono nabożeństwo do wspaniałej świątyni.
   Plan jej, w stylu romańskim, sporządził p. Nowicki, zdolny technik, ówczesny budowniczy gubernialny w Łomży. Powaga jednak tego kościoła należycie uwydatniła się wewnątrz dopiero dzięki polichromii, utrzymanej ściśle w ramach stylu.
   W znacznej części zasługa to p. Kazimierza Statkiewicza i jego zastępcy, śp. P. W. Stepnia. Tego zgasłego przedwcześnie artystę godnie zastąpił p. E. Lindemann, artysta-malarz, doskonale wywiązując się z zadania, do czego rady p. Statkiewicza niemało się też przyczyniły.
   Całe wykończenie, harmonia kolorów, mile wpadają w oko widza.
   Niżej podpisany uważa za swoją powinność wyrazić serdeczną podziękę p. K. Statkiewiczowi za to, że, przejęty ważnością swych zobowiązań, spełnił je ku zadowoleniu całej parafii.


Ks. J. Lendo
Dziekan i proboszcz parafii grajewskiej