Słowo - nr 267/1882


Szlachetna wytrwałość.

Przed trzema laty w ubożuchnej i nielicznej parafii Grajewo, w Łomżyńskiem, spłonął drewniany kościółek parafialny, jedyny w tych stronach. Gorliwy proboszcz miejscowy ks. Wyrzykowski, z zaparciem siebie, szukał gdzie mógł ludzi możniejszych, żebrał prawie jak zwykły jałmużnik, i z pomocą pp. Stanisława Żelechowskiego i Maryanny Obryckiej, dokonał tego, że stanęła napowrót w Grajewie wspaniała świątynia murowana, pięknej struktury i obszernych rozmiarów.