Gazeta Świąteczna - nr 239/1885


Piszą z pod Szczuczyna w Łomżyńskiem, że w okolicach tamtejszych, w Skajach, Wólce, Rakowie i Przeszkodzie grad wybił zboże aż na sześciuset morgach, co uczyni dwadzieścia włók. W Gutkach zagonowej szlachcie zbiło żyto, owies i ogrodowiznę. Pioruny aż cztery tu uderzyły jednego dnia: pierwszy zapalił dach na stodole, uderzenie zaś drugiego zgasiło ogień, dwa inne znowu zerwały dach ze stodoły, połamały krokwie i łaty w drobne kawałki, a szczątki i słomę wicher rozniósł o całem polu. Inna burza szalała w Popowie, Boczkach i Grajewie; w polu zarządziła straszne spustoszenie, snopki płynęły i woda je het daleko poroznosiła na inne wsie, a w Grajewo stało na parę stóp w wodzie. W Pińczykowie od pioruna zgorzało pięć domów i zabita jedna kobieta.