Kurier Warszawski nr 208/1897


   Dnia 26-go b.m. J. O. ks. Imeretyński przybył do Grajewa. Osada, niegdyś miasto z nadań jeszcze książąt Mazowieckich, przystroiła się w zieleń i flagi; balkony przyozdobiono kobiercami i barwnemi bukietami kwiatów, urządzono bramę tryumfalną. Cała ludność przywdziała szaty odświętne, aby powitać J. O. Jenerał-Gubernatora.
   Na peronie dworca kolejowego zgromadzili się przedstawiciele władz, oraz deputacye włościan miejscowych i okolicznych, pod wodzą swoich wójtów, wreszcie deputacya żydów z Grajewa. Wszystkie deputacye przybyły z chlebem i solą.

   O godzinie l 1/4 po południu wjechał pociąg na stacyę. J. O. książę, powitawszy deputacye, przyjął raporty od przedstawicieli władz, poczem pojechał do koszar dragonów pułku ekaterynosławskiego. Odbywszy przegląd tego pułku, oraz pułku kozackiego ze Szczuczyna i grajewskiej brygady straży pogranicznej, J . O. książę udał się na obiad do klubu oficerów pułku dragonów.
   Po obiedzie J. O. książę wrócił do Grajewa, zwiedził cerkiew komorową, skąd udał się do kościoła katolickiego.
   U wrót niedawno wzniesionej świątyni, przepełnionej ludem, pragnącym ujrzeć zblizka J.O. księcia, czekał na przybycie Dostojnego Gościa proboszcz miejscowy, ks. dziekan Józef Lendo, w asystencyi czterech kapłanów, ubranych w komże. Po ucałowaniu krzyża Zbawiciela, J. O. Generał-Gubernator został przeprowadzony do Wielkiego ołtarza, gdzie ks. dziekan Lendo, przybrawszy kapę wraz z innymi kapłanami odśpiewał „Te Deum laudamus”, poczem wygłosił następującą mowę powitalną.
   „Po wzniesieniu modlitwy do Pana Zastępów za Dom Najjaśniejszy, witam Cię, Jaśnie Oświecony książę, w imieniu duchowieństwa dekanatu, w imieniu obywatelstwa, oraz w imieniu mieszkańców tutejszej okolicy, witam, jako przybywającego w Imię Boga, od którego wszelka władza pochodzi, jako przybywającego zarazem w Imię Najjaśniejszego Pana, którego wspaniałomyślne przedstawiając zamiary, wedle swoich mądrych i szlachetnych poglądów Wasza Książęca Mość prowadzisz cały kraj do miłości Najjaśniejszego Pana i wierności dla Tronu. Poczytuję sobie za zaszczyt, że mnie przypadło w udziale przyjmować Cię, Jaśnie Oświecony książę, dzisiaj w naszej świątyni. Wszyscy tu zebrani gorąco prosimy Wszechmocnego, aby zawsze wszelkie Swoje łaski i błogosławieństwa niebieskie na Ciebie zlewać raczył.”
   J. O. książę dwa razy dziękował ks. dziekanowi za tę przemowę, poczem na prośbę ks. dziekana, ku pamięci odwiedzin swoich w świątyni grajewskiej J.O. książę własnoręcznie wpisał swoje nazwisko w księdze, umyślnie w tym celu przygotowanej. W kościele gubernator łomżyński baron Korf, przedstawił J. O. księciu znajdujego się w ławce kolatorskiej p. Jana Skarbek Woyczyńskiego. Po skończeniu ceremonji, pożegnawszy łaskawie wszystkich obecnych, J. O. książę w raz ze świtą o godzinie 5-ej po południu opuścił świątynię i żegnany serdecznie przez wszystkich, w siadł do powozu, by podążyć do Augustowa.