Kurier Warszawski nr 317/1897


Odnowienie kościoła.
Piszą do nas ze Szczuczyna w gub. łomżyńskiej: „Piękny kościół w Szczuczynie zbudowany został w pierwszych latach istnienia tego miasta. Wzniósł go ówczesny właściciel Szczuczyna, podkanclerzy koronny, Stanisław Antoni Szczuka, na pamiątkę odsieczy wiedeńskiej. Na budowę kościoła Jan III Sobieski ofiarował z własnej szkatuły 200,000 ówczesnych złotych. W podziemiach świątyni szczuczyńskiej spoczywają zwłoki jej fundatora sprowadzone z Warszawy w r. 1711. Akt zejścia jego spoczywa w tutejszem archiwum kościelnem. Kościół ten w ostatnich czasach był już bardzo zniszczony, najwięcej zaś ucierpiał wielki ołtarz. Z tego powodu proboszcz miejscowy, ks. Juljan Czarnowski postanowił jaknajprędzej przystąpić do robót około odnowienia świątyni. Przedstawiwszy plany robót i kosztorysy, ks. Czarnowski otrzymał od władz pozwolenie na zbieranie ofiar na pokrycie kosztów restauracji kościoła. Koszta te obliczono na 4,500 rs. Rząd daje zapomogę w sumie 500 rs., resztę zaś złożyć ma uboga i nieliczna parafia. W styczniu mają być rozpoczęte roboty około odbudowania i pozłocenia ołtarza, wybielenia ścian wewnętrznych kościoła, budowy zakrystji i t. d. Pożądanem byłoby ułożenie posadzki, lecz na to uboga parafia środków nie posiada. Ale nie tracimy nadziei, że znajdą się ludzie bogobojni a zamożni, którzy przyjdą nam z pomocą. Przy kościele w Szczuczynie istniało niegdyś kolegjum OO. Pijarów. Z utrzymywanej przez nich szkoły wyszło wielu ludzi zasłużonych, między innymi Jakób i Antoni Wagowie, urodzeni w pobliskiem Grabowie.