Kurier Warszawski - nr 189/1873


   Panie Redaktorze! Proszę o zamieszczenie tych kilku słów dla zwrócenia uwagi zarządów pocztowych w Suwałkach i Łomży na niedogodne dla publiczności wyprawianie karetek pocztowych do Grajewa i napowrót. Mieszkańcy Suwałk, Augustowa i okolicy z niecierpliwością oczekiwali otworzenia ruchu na kolei Brzesko-Grajewskiej, rokując sobie z tego nie tylko dogodność z przyśpieszonej komunkacji osobowej, ale i co do korespondencji, tymczasem i co do jednego i co do drugiego doznali zupełnego zawodu: jadący bowiem do Warszawy, wyjeżdżają z Suwałk karetką pocztową o godzinie 6-ej z rana i przybywszy do Grajewa o 1-ej po południu, muszą czekać na stacji do godziny 8-ej wieczorem: Jadących z Warszawy jeszcze większa czeka przykrość: przyjeżdżający pociągiem wieczornym do Grajewa, muszą tam nocować, karetka bowiem idąca z Łomży staje późno wieczorem w Grajewie i stoi tam przez całą noc. Przez to i korrespondencja została opóźnioną, tak, że listy i gazety odbierane przedtem z Suwałk na trzeci dzień z rana, dochodzą nas teraz aż czwartego dnia! Mieszkaniec Suwałk, czasowo bawiący w Warszawie.